niedziela, 19 czerwca 2016

Bronzery idealne na każdą porę roku!


Zarówno w zimę jak i w lato nasza twarz potrzebuje różnych kosmetyków. Są nimi wielorakie kremy, maseczki, a także kosmetyki do makijażu. Moim zdaniem o każdej porze roku sprawdza się bronzer. W zimę ma za zadanie delikatnie skontrastować bladą cerę,  a w lato podkreślić opaleniznę. Tylko teraz jaki bronzer wybrać?...

Kiedyś dużo na ten temat czytałam i moje rady są takie:

Do cery typu chłodnego  🌟 wybieraj odcienie bardziej stonowane 🌟 jeśli chcesz uzyskać cieplejszy efekt możesz zasięgnąć po bronzer cieplejszy, ale UWAGA na "marchewkowe" bronzery- wyglądałby nienaturalnie 🌟 wybierając bronzer z drobinkami stawiaj na chłodne błyskotki wpadające w srebro.

Do cery ciepłej 🌟 zasięgnij po ciepłe, żywe odcienie 🌟 jeśli chcesz stonować makijaż wybierz cień matowy, NIE chłodny 🌟 moim zdaniem dla nikogo nie jest dobry pomarańczowy bronzer więc nie kupujcie- do naturalności mu daleko 🌟 wybierając puder brązujący z drobinkami zasięgnij po ciepłe błyskotki- złote, cieliste.

Nakładanie bronzerów: 
🌟 bronzery w pudrze- nakładaj na puder, wtedy łatwiej jest je połączyć i rozetrzeć tak by wyglądały naturalnie.
🌟 bronzery w kremie- Nakładaj bezpośrednio na podkład.
🌟 nakładaj pod kość policzkową od ucha w stronę kącika ust.
🌟 Rozcieraj wykonując pędzlem małe kółka.
🌟 Rozetrzyj go bardziej w górę(na kość policzkową) niż w dół.

A teraz czas na moje propozycje:

1. Betty-Lou Manizer - The Balm

Posiadam wersję The Manizer Sisters, (o której różu i rozświetlaczu napisze w następnych postach), która urzekła mnie swą poręcznością i jakością.
Bronzer Betty-Lou Manizer jest bronzerem o złotych drobinkach i delikatnym wyglądzie na skórze. Świetnie sprawdza się na codzienne wyjścia jak i na wieczór. Idealny dla ciepłej cery.

 2. Honolulu by W7

Mimo bardzo przystępnej ceny piętnastu złotych jest idealny. Jest to jeden z bronzerów uniwersalnych, który myślę, że nadał by się do cery śniadej jak i jasnej. Bronzer matowy, którego często porównują do produktów z benefitu- ze względu na prześliczne pudełko. Dobry dla początkujących swoją przygodę z bronzerem, ponieważ jest zaopatrzony w pędzelek bardzo dobrej jakości, z którego nadal korzystam.

3. Calvin Klein, Summer affair 

Najlepsze jest to, iż kupiłam go w Pepco za 19 złotych. Pewnie myślicie, że to podróbka. Otóż wyczytałam ostatnio w internecie, iż w tejże sieci sklepów oraz w TKmax sprzedają resztki kolekcji, które pozostały na półkach. A więc prawdopodobnie jest to orginał, tylko nie wiadomo na ile jest on świeży. Nic z moją cera się nie stało, więc chyba nie ma tragedii. Jest on najmocniejszym bronzerem jaki mam. Bardziej nadaję się na wyjścia wieczorowe. Posiada delikatne drobinki, które również wpadają w ciepły- cielisty odcień.

Oto porównanie trzech bronzerów stojących na mojej półce: 

Piszcie czy podobają Wam się posty tego typu.
Jeśli spodobał Ci się ten post zaobserwuj mój blog, albo zajrzyj na inne moje strony.

Aureleei xx,

4 komentarze :

  1. posiadam ten z W7, jest dla mnie trochę za pomarańczowy, ale słoneczko świeci, ja się opalę i będzie idealny ♥ dla osób z zimnym odcieniem cery, polecam bronzer KOBO !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mi pasuję idealnie, ponieważ moja cera nie należy do najjaśniejszych.

      Usuń